Nie o mnie
Bartłomiej Piech
Nie jestem kolejnym zwykłym nauczycielem.
Mam dla Ciebie nowe spojrzenie na to, co próbujesz zrobić od lat.
Nie wierzę w nauczanie przez nacisk. Wierzę w rozwój przez zrozumienie, decyzję i szacunek do Twojej drogi. Wierzę, że jesteś zdolny – tylko nikt dotąd nie zbudował Ci mapy, która ma sens. Bo język to nie wyścig. To narzędzie, które pomaga Ci być sobą – głośniej i pewniej.
Dla kogo jestem?
Ja też byłem kiedyś w miejscu, gdzie wszystko miało być „jak trzeba” –
ale nikt nie pytał, kim jestem i czego naprawdę chcę.
Zobaczyłem z bliska, jak łatwo można ludzi odciąć od ich marzeń i odwagi.
I postanowiłem się na to nie zgadzać.
Zamiast wspierać system, który tłumi, zacząłem budować przestrzenie, które otwierają.
W coachingu nauczyłem się słuchać głębiej.
W języku – szukać nie poprawności, a kontaktu.
Jestem dla tych, którzy chcą wrócić do siebie. I zrobić to z językiem – nie jako celem, ale jako narzędziem drogi.
- Dla tych, którzy nie chcą już tylko rozumieć języka – ale zacząć go naprawdę używać.
- Dla tych, którzy czują, że coś w nich jest zablokowane, choć nie wiedzą dokładnie co.
- Dla tych, którzy przeszli już wiele prób, ale żadna nie dotknęła sedna.
- Dla tych, którzy potrzebują nie nowego podręcznika, tylko nowego spojrzenia.
Moja wizja
Wyobraź sobie świat, w którym ludzie nie boją się mówić, bo wiedzą, kim są.
Gdzie uczniowie nie szukają „idealnego akcentu”, ale własnego głosu.
Gdzie język to nie tylko słowa – to relacje, decyzje, możliwości.
W takim świecie więcej osób mówi, co naprawdę myśli.
I mniej osób milczy wtedy, gdy powinno się odezwać.
Moja misja
Wyobraź sobie, że uczysz się języka jak wspinacz, który zdobywa szczyt.
Nie biegiem. Nie na skróty. Z pokorą i zapałem.
Wiedza to twój plecak – pełen narzędzi, ale też balastów.
Każde nowe słowo to chwila, w której robisz krok dalej – nie tylko po zboczu języka, ale wgłąb siebie.
Moja rola? Jestem asystentem w tej wędrówce. Nie guru, nie przewodnikiem na podium.
Zadaję pytania, pokazuję znaki na trasie i trzymam linę, gdy trzeba.
Ale to Ty zdobywasz szczyt. I Ty decydujesz, co tam znajdziesz. Ja tylko pokazuję Ci uczenie się angielskiego w szerokiej perspektywie, przez drzwi otwarte na oścież, a nie przez dziurkę od klucza.
Osobista mapa
Nie uczę z podręcznika. Buduję z Tobą mapę Twojej drogi – z uwzględnieniem Twoich zakrętów, stromizn i skrótów.
Bo nauka ma sens tylko wtedy, gdy jest Twoja.
Prawdziwe partnerstwo
Nie poprawiam. Towarzyszę.
W ciszy i w słowie. W zacięciach i olśnieniach. Spotykamy się jako dorośli, odpowiedzialni za własny rozwój.
perspektywa której nie widać
Czasem największy przełom nie dzieje się podczas lekcji. Dzieje się potem – kiedy idziesz na rozmowę, wysyłasz maila, albo po raz pierwszy nie milczysz.
To wtedy wiesz, że ta nauka była o czymś więcej.
Dlaczego warto uczyć się właśnie ze mną?
Zaufało mi już wielu uczniów – dołącz do nich!

